góry-anaga-panorama

Zaginiony Świat – wyprawa w Góry Anaga

Mówi się, że podróże w czasie są niemożliwe. Góry Anaga zdają się przeczyć tej teorii.

Teneryfa, wyspa położona na Oceanie Atlantyckim nieopodal Afryki, to nie tylko plaże i gorące słońce. W głębi lądu tego wspaniałego rejonu znajdują się okazałe góry, które zachwycają każdego, kto zdecyduje się na ich odkrywanie. To góry Anaga- łańcuch, który oferuje spektakularne widoki oraz wrażenia jakbyśmy zostali wciągnięci do akcji książki „Zaginiony Świat” Artura Conana Doyle’a. Choć całkowite zwiedzenie tego miejsca wymaga więcej niż jednego dnia, nawet jednodniowa wizyta pozwala poczuć się tak, jakby czas cofnął się do ery dinozaurów.

Autem czy autobusem?

Na miejsce najlepiej udać się samochodem. Teneryfa oferuje wiele wypożyczalni aut i skuterów gdzie można wynająć pojazd za przystępną cenę. Ponieważ jednak po wyspie podróżuję solo, dla mnie najbardziej opłacalne, chociaż dłuższe, okazuje skorzystanie z publicznej komunikacji.

W nieco deszczowy i pochmurny poranek wstaję o wczesnej godzinie aby lokalnym autobusem ruszyć w głąb lądu. Po 45 minutach docieram do miejscowości San Cristobal de la Laguna. Tam po 30 minutach przesiadam się na kolejny autobus, którym dojadę już bezpośrednio do dzisiejszego celu. Cała podróż w jedną stronę trwa nieco ponad półotrej godziny. Sama końcówka pnie się ostro do góry wąskimi i krętymi ścieżkami. W tym miejscu, gdy mijają się dwa pojazdy, trzeba zachować niemałą czujność, aby nie zarysować boków i nie poobijać lusterek.

Wulkaniczna przeszłość

Góry znajdują się w północnej części wyspy. Istnieją prawdopodobnie od 9 milionów lat, a powstały w wyniku licznych wybuchów nieistniejących już dzisiaj wulkanów. To właśnie tu, pośród porośniętych gęstymi lasami skał, swoje siedlisko ma wiele endemicznych gatunków. Nic dziwnego, że miejsce to zostało wpisane do dziedzictwa biosfery UNESCO.

Od razu wyczuwam, że klimat jest tu odmienny od tego z jakim miałem do czynienia wędrując nadmorskimi bulwarami. Przede wszystkim jest tu zdecydowanie chłodniej. Temperatura to niecałe 20 stopni. W pierwszym odruchu wyciągam cienką kurtkę, ale zaraz chowam ją do plecaka, bo wiem, że za chwilę rozgrzeje mnie kilkukilometrowy marsz. W powietrzu utrzymuje się bardzo wysoka wilgotność, a niekiedy mam wrażenie jakbym maszerował w samym środku gęstej chmury.

Szlak Sensero de los Sentidos

Swoje kroki kieruję na szlak Sensero de los Sentidos. Trasa uważana jest za jedną z najpiękniejszych na wyspie, a co za tym idzie, jedną z najbardziej popularnych. Zaskakuje mnie zatem, że podczas wędrówki mijam niewielu piechurów. Może mam dzisiaj szczęście? A może to kwestia tego, że większość osób przylatuje na Teneryfę po to, żeby siedzieć na plaży, nie myśląc w ogóle o górskich wyprawach? Cały czas otaczają mnie gęste, spowite mgłą lasy, budzące skojarzenia z fantastycznymi baśniami. Są to lasy wawrzynowe. W okresie trzecio i czwartorzędu powszechnie zajmowały rejony basenu Morza Śródziemnego. Dziś są reliktem, który można spotkać jedynie na Wyspach Kanaryjskich, Maderze i Azorach.

Rejony które zwiedzam były pierwotnie zamieszkane przez Guanczów, czyli rodzimych mieszkańców Teneryfy. Żyli oni w jaskiniach i prostych kamiennych budowlach zajmując się rolnictwem, pasterstwem i rybołówstwem.

Ze względu na trudny teren do połowy XX wieku wiele wiosek w górach Anaga było dostępnych wyłącznie pieszo lub drogą morską. Dzięki temu kultura i społeczeństwo do dziś mają tu bardziej tradycyjny charakter.

Kanion Barranco Seco

Kolejnego dnia wybieram się do Punta de Hidalgo. To malownicza i spokojna miejscowość położona na północnym wybrzeżu Teneryfy, tuż u stóp majestatycznych szczytów gór Anaga.  Dzień jest ciepły, ale pochmurny. Na szczęście nie pada. To dobrze, bo dziś ruszam kolejnym górskim szlakiem poprzez dolinę Barranco Seco. Nazwa wąwozu oznacza „suchy kanion” i przyznam, że dobrze oddaje charakter krajobrazu. Trasa jest skalista, niekiedy dosyć wąska, a po bokach rosną suche trawy i zarośla.

Im dalej idę, tym bardziej ściany górskich wzniesień osiągają coraz większe rozmiary. Surowy krajobraz jest intrygujący. Po drodze nie mijam nikogo. Telefon pokazuje brak zasięgu. Wolę nie zastanawiać się jak długo czekałbym na pomoc, gdyby przytrafiło mi się poważniejsze skręcenie lub złamanie.

Mijam plantacje różnych drzew owocowych i wypasające się na zboczach stada kóz. Słuchać je (i czuć) już z daleka. Do ich szyi przywiązane są małe dzwonki, na wzór krów wypasających się na alpejskich pastwiskach. Widoki coraz bardziej wciągają, a niekiedy spomiędzy potężnych skał wyłania się tafla Oceanu Atlantyckiego. W jednej ze swoich książek Marek Kamiński pisał o tym, że różne miejsca: pustynie, góry, bieguny, mają swoją świadomość i komunikują nam różne rzeczy, jednak my po prostu nie umiemy tych komunikatów odbierać. W takich krainach jak góry Anaga myślę, że może być w tym jakaś prawda.

Energia gór i oceanu

Mógłbym tak w tej ciszy wędrować godzinami, ale muszę powoli wracać. W dół udaje się jednak inną drogą.  Chcę jeszcze zahaczyć o miejsce zwane Playa de los Troches. To plaża, która jednak nie jest tak oblegana jak inne miejsca na wybrzeżu wyspy. Fale rytmicznie uderzają o skały wynurzające się wprost z oceanu. Pośród skał ciągnie się pas czarnego piasku, który swą barwę zawdzięcza materiałowi wulkanicznemu.

Warto zatrzymać się tutaj na dłuższą chwilę, aby odpocząć po parogodzinnej wędrówce. Łatwo odciąć się tu od świata i czerpać energię od oceanu i wyniosłych gór. Każdy kto zdecyduje się przejść szlakiem Barranco Seco i nacieszyć oko widokiem wulkanicznych plaż i wzniesień, może poczuć się jak odkrywca z dawnych epok, który jako pierwszy odkrywa nowe szlaki.

Góry Anaga to prawdziwie unikatowe miejsce pośrodku i tak niezwykłej już wyspy jaką jest Teneryfa. Wyjątkowe krajobrazy, gęste lasy i wyniosłe góry sprawiają, że to doskonały cel podróży dla miłośników wędrówek, przyrody i odkrywców mniej popularnych miejsc. Mówi się, że podróżowanie w czasie jest niemożliwe, ale rejon ten zdaje się przeczyć temu twierdzeniu. Niezależnie czy szukacie samotnych, górskich wędrówek czy po prostu chcecie podziwiać nietuzinkowe krajobrazy, każdy może zaczerpnąć energii i siły płynących z tego pradawnego masywu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://moimrytmem.pl/newsletter/